Były premier Jerzy Buzek będzie doradcą polskiej prezydencji m.in. w sprawie energetyki
Były premier Jerzy Buzek, który w przeszłości pełnił funkcję szefa PE i przez 20 lat był europosłem, został powołany na szefa zespołu doradców ministra ds. UE.
Podczas poniedziałkowej konferencji w KPRM minister ds. UE Adam Szłapka podkreślał, że Polsce zależy na tym, by podczas przewodnictwa w Radzie UE, które obejmie 1 stycznia 2025 r., głośno wybrzmiało jej motto: „Bezpieczeństwo, Europo!". W tym kontekście podkreślał wagę bezpieczeństwa energetycznego, związanego m.in. z uniezależnieniem Europy od „niebezpiecznych dostawców" czy stworzeniem z niej silnika napędzającego unijną konkurencyjność. - Z największą przyjemnością i nieskrywanym wzruszeniem chciałem państwa poinformować, że premier Jerzy Buzek będzie doradzać nam w tym temacie w czasie naszej prezydencji - oznajmił Szłapka. - Byłoby zbrodnią, gdybyśmy nie wykorzystywali wiedzy osoby tak doświadczonej jak były premier i były szef Parlamentu Europejskiego, wieloletni parlamentarzysta europejski - podkreślał.
Buzek stwierdził, że „to wielka przyjemność, odpowiedzialność i honor". Jak wskazywał, jego współpraca z rządem będzie trwała co najmniej przez pierwsze półrocze 2025 r. Były premier podkreślił, że prezydencja, która czeka Polskę, w sposób znaczący różni się od tej z 2011 r., kiedy świat geopolityczny był „zupełnie jasny i spokojny". Zaznaczył przy tym, że jego zdaniem hasła skoncentrowane na bezpieczeństwie będą towarzyszyć nam przez następne pięć lat, a nie tylko następne pół roku.
W kontekście transformacji energetycznej Jerzy Buzek przekonywał, że największym wrogiem unijnego Zielonego Ładu jest prezydent Rosji Władimir Putin. - Jeśli my będziemy stopniowo, z umiarem, w sposób zrozumiały dla Europejczyków i zachowując konkurencyjność europejskiego przemysłu wprowadzać Zielony Ład, to dla niego będzie to najgorsze rozwiązanie - bo on zostanie z wielkimi pokładami paliw kopalnych na wieku wieków - i oby tak się stało - powiedział.
Minister Szłapka poinformował, że w poniedziałek były premier został powołany na stanowisko szefa zespołu doradców ministra ds. UE, który będzie wspierał prezydencję szczególnie - lecz nie tylko - w obszarze energii. W najbliższych dniach będzie dobierał sobie współpracowników.