Zamieszanie wokół Państwowej Uczelni Zawodowej w Grudziądzu. Czy doszło do zniesławienia?
Wracamy do sprawy funkcjonowania Państwowej Uczelni Zawodowej w Grudziądzu - jej były rektor Bogusław Kopka twierdzi, że był namawiany przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka do rezygnacji ze swojej funkcji. Rzeczniczka resortu odpowiada, że to manipulacja i zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury.
Nagrania rozmowy pojawiły się w przestrzeni medialnej. – Zapis tego spotkania jest prawdziwy. Prawda jest najważniejsza - mówi były rektor. - Na początku rozmowa przebiegała w kurtuazyjnej atmosferze. Z ministrem był też prezydent Grudziądza i jego zastępca. Natomiast po pięciu minutach, kiedy mówiliśmy o rozwoju uczelni, pan minister zaczął mówić o rezygnacji, która musiała nastąpić natychmiast, inaczej szkoła miała zostać zlikwidowana. Jako rektor nie podlegam ministrowi, ani prezydentowi miasta. Poprosiłem o zastanowienie i możliwość udzielenia odpowiedzi następnego dnia. Nie chciałem eskalować tej sytuacji. Wiem, że takie rzeczy miały miejsce w państwach niedemokratycznych. W stanie wojennym odwoływano rektorów, co wywoływało wzburzenie. Uważano, że uczelnie są nienaruszalne. Mminister i jego podwładny padli ofiarą własnej pychy i małości. Ministrowie przychodzą i odchodzą. Polska nauka przeżyje i tego ministra – komentował Kopka.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego twierdzi, że wszystko jest manipulacją i wprowadzaniem w błąd opinii społecznej. Rzeczniczka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Natalia Żyto, na prośbę Polskiej Agencji Prasowej skomentowała środowe doniesienia portalu Niezalezna.pl. – Publikacja Niezależna.pl to manipulacja, a nagrania są wyrwane z kontekstu. Zawarte w publikacji, nieprawdziwe i obraźliwe określenia ocenne będą podstawą do żądania przez pana ministra sprostowania, a co więcej - do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego w art. 212 kk, czyli zniesławienia. Odpowiednie kroki prawne zostaną podjęte niezwłocznie – poinformowała rzeczniczka resortu.
Obecna na spotkaniu wiceprezydent Grudziądza Róża Lewandowska twierdzi, że rektor przyjechał do ministerstwa złożyć rezygnację, z której w ostatniej chwili się wycofał. – Byliśmy 19 lutego w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego z panem Kopką, na jego życzenie. Chciał się rozstać na wysokim poziomie. Słyszałam na własne uszy, że pan Kopka złoży rezygnację na ręce pana ministra. Byłam bardzo zdziwiona, to karygodne zdarzenie, że jadąc na umówione spotkanie, nielegalnie nagrywa się takie rozmowy. Podczas tego spotkania nie zauważyłam i nie usłyszałam niegrzecznych słów, czy nacisków na pana profesora Kopkę. Obiecał, że złoży i tego nie zrobił. Przez tyle miesięcy to nagranie gdzieś tam było. Co się z nim działo? Czy doszło do manipulacji? Różne rzeczy można podejrzewać w tej chwili. Pan Kopka przyjechał z deklaracją, że zrezygnuje, a potem mówił, że złoży rezygnację jutro platformą e-PUAP, tego też nie zrobił. Według mnie sam siebie oczernił tym nagraniem – wskazała Lewandowska.
Rektor sam nie zrezygnował, został odwołany w marcu z powodu nieprawidłowości wykrytych podczas kontroli ministerstwa. Przypomnijmy, że Bogusław Kopka stanął na czele uczelni w 2023 roku, kiedy ministrem edukacji i nauki był Przemysław Czarnek.