Anita Włodarczyk: osiągnęłam wszystko, ale nadal mam motywację (wywiad)

2016-11-05, 17:36  Szymon Łożyński

Anita Włodarczyk w sporcie osiągnęła wszystko. Jest rekordzistką świata w rzucie młotem, ma siedem złotych medali: dwa olimpijskie, dwa mistrzostw globu, trzy Europy, siedem statuetek Złote Kolce i - jak powiedziała PAP - nadal ogromną motywację do trenowania.

Polska Agencja Prasowa: Każdy człowiek ma w życiu do zdobycia swój Mount Everest. Ale... Wyżej wejść już nie można, a pani jest na tym szczycie od ładnych paru lat i...

Anita Włodarczyk: ... nie zamierzam jeszcze schodzić. Dobrze mi jest na tym wierzchołku. Zdobyłam wprawdzie wszystko, o czym marzy każdy sportowiec, może nawet ponad normę, ale nadal mam ogromną motywację do trenowania. Gdybym jej już nie miała, zakończyłabym zawodniczą karierę. Najważniejsze jest jednak zdrowie. Póki co ono jest, chęci do pracy także, więc chciałabym jeszcze pozostać na tym szczycie.

PAP: Wspinaczkę zaczęła pani w szkole podstawowej od zwycięstwa w mistrzostwach województwa leszczyńskiego w czworoboju lekkoatletycznym. Rok 2002 to debiut w rzucie młotem. Siedem lat później w Berlinie zostaje pani mistrzynią i rekordzistką świata dzięki... jajkom. W mediach można było przeczytać: "Przed konkursem lubi zjeść jajka na twardo. Zazwyczaj kończy się na czterech, ale przed finałem skusiła się na jeszcze jedno. To piąte jajko mi pomogło i przyczyniło się do rekordu świata".

A.W.: I niech tak zostanie. Chociaż jadałam je od dziecka, to jednak dzięki mediom w 2009 roku moja przygoda z jajkami została bardziej nagłośniona. Ale nie są one czymś nadzwyczajnym w moim menu. Na pierwszym miejscu jest niezmiennie schabowy, na drugim stek średnio wypieczony, a na trzecim kotlet devolay.

PAP: Lubi pani pitrasić, eksperymentować kulinarnie?

A.W.: Gotować, przyrządzać jakieś dania owszem, ale nie kombinować, nie poszukiwać nadzwyczajnych smaków. W kuchni jestem tradycjonalistką i przyznam, że lubię to miejsce. Tylko czasu na pichcenie jest niewiele, no i przede wszystkim nie mam ku temu warunków. Większość życia spędzam na zgrupowaniach, a tam mam posiłki pod nos podane.

PAP: W 2006 roku zdobyła pani pierwszy w karierze medal mistrzostw Polski seniorów zajmując w Bydgoszczy trzecie miejsce. Jak się zmieniła Anita Włodarczyk po tych dziesięciu latach?

A.W.: Jestem bardziej otwarta w stosunku do ludzi, bardziej wrażliwa i... uparta. W tym ostatnim przypadku są plusy i minusy. W sporcie trzeba uparcie dążyć do celu i takie podejście jest z pewnością zaletą. Natomiast w życiu? Może jestem za bardzo uparta, co poczytuję sobie za wadę.

PAP: O pani wadach jakoś nie słychać, natomiast dziennikarze, i nie tylko, podkreślają m.in. pani łagodne usposobienie, cierpliwość...

A.W.: To prawda, że rzadko się denerwuję, trudno jest mnie wyprowadzić z równowagi, jestem cierpliwa, spokojna, ale do czasu. Gdzieś jest granica. Jak ktoś mi wejdzie za skórę, to niech się niczego dobrego nie spodziewa. Na szczęście nie miałam jak na razie jakiś drastycznych przypadków.

PAP: Takie wychowanie to zasługa rodziców?


A.W.: Jak najbardziej, dlatego jestem im ogromnie wdzięczna, a podkreślę, że ja i mój starszy brat byliśmy krótko trzymani, nie byliśmy rozpieszczani. Nie było tak, że co chciałam, to miałam. Na przykład w ósmej klasie marzyłam o komputerze. Rodzice uznali, że to jeszcze nie ten czas. Czekałam trzy lata. Dostałam na osiemnaste urodziny. Poza tym na wiele zachcianek trzeba było czymś zapracować. I takie wychowanie pomogło mi później w sporcie. Miałam wspaniałe dzieciństwo, rodzice sporo wymagali, ale dawali od siebie dużo miłości i serdeczności.

PAP: Jak spędziła pani wakacje?

A.W.: Zaczęły się 28 sierpnia i były najdłuższymi w całej karierze. Na tydzień poleciałam do Nowego Jorku na zaproszenie polsko-amerykańskiego stowarzyszenia sportu, odwiedziłam brata w Anglii, sporo czasu przeznaczyłam też na spotkania ze znajomymi, miałam kilka campów, a 8 października zaczęłam się ruszać, trzy razy w tygodniu, aby nie zaczynać od zera. W niedzielę, 6 listopada, jadę do Arłamowa na dwutygodniowy obóz wprowadzający. To nowe dla mnie miejsce. A potem? Plan jest na ukończeniu, ale raczej wielkich zmian nie będzie. Standard. Zgrupowania w RPA, Kalifornii.

PAP: Najważniejsza impreza roku 2017?

A.W.: Mistrzostwa świata w Londynie. Finał konkursu rzutu młotem jest 7 sierpnia, w przededniu moich urodzin. Chciałabym sobie sprawić złoty prezent...

PAP: W 2012 roku nad Tamizą w olimpijskim konkursie była pani druga, za Rosjanką Tatianą Łysenko, która niedawno została pozbawiona złotego medalu igrzysk.


A.W.: Czułam, w zasadzie byłam przekonana, że jej zwycięstwo nie było "czyste". Tatiana dwa miesiące przed olimpiadą ogłosiła, że jest kontuzjowana i gdzieś zniknęła. Można się było domyślać, co w tym czasie robiła. Ale na wszystkie nieprawidłowości trzeba mieć dowody. W maju tego roku pojawiły się informacje o stosowaniu przez Rosjankę niedozwolonych środków, co niedawno zostało oficjalnie potwierdzone.

PAP: Złoty medal jest już w drodze do pani?


A.W.: Nie jestem taka pewna, czy Tatiana go zwróci. Może stwierdzi, że gdzieś się zawieruszył... Czy będzie wykonany duplikat? Nie wiem. Ale wiem, że mnie okradła. Nie dostanę już tego, co mogłam mieć.

źródło: PAP

Sport

Wimbledon: Jan Zieliński mistrzem Polak z triumfem w mikście

Wimbledon: Jan Zieliński mistrzem! Polak z triumfem w mikście

2024-07-14, 20:11
Wimbledon: Carlos Alcaraz ponownie mistrzem Djoković pokonany w trzech setach

Wimbledon: Carlos Alcaraz ponownie mistrzem! Djoković pokonany w trzech setach

2024-07-14, 18:32
To był najniższy światowy poziom. W Gniewkowie rozegrano MŚ w udawaniu gry w piłkę

To był najniższy światowy poziom. W Gniewkowie rozegrano… MŚ w udawaniu gry w piłkę

2024-07-14, 06:00
Nieudane SoN dla Polski. Biało-czerowni skończyli zmagania na piątym miejscu

Nieudane SoN dla Polski. „Biało-czerowni” skończyli zmagania na piątym miejscu

2024-07-13, 22:24
Wimbledon: Krejkov nową mistrzynią. Czeszka wygrała po trzysetowym pojedynku

Wimbledon: Krejčíková nową mistrzynią. Czeszka wygrała po trzysetowym pojedynku

2024-07-13, 18:37
Adepci mieli sporo nauki, kluby szukały talentów. Woźniak podsumował Speedway Ekstraliga Camp

Adepci mieli sporo nauki, kluby szukały talentów. Woźniak podsumował Speedway Ekstraliga Camp

2024-07-13, 11:38
Wimbledon: Jan Zieliński w finale miksta. Szansa na drugi wielkoszlemowy tytuł

Wimbledon: Jan Zieliński w finale miksta. Szansa na drugi wielkoszlemowy tytuł

2024-07-13, 08:36
Polscy juniorzy najlepsi na świecie. Zwycięstwo w SoN 2 przypieczętowane w ostatnim wyścigu

Polscy juniorzy najlepsi na świecie. Zwycięstwo w SoN 2 przypieczętowane w ostatnim wyścigu

2024-07-12, 22:30
Czas na kolejną edycję Enea Bydgoszcz Triathlon. To będzie rekordowa impreza

Czas na kolejną edycję Enea Bydgoszcz Triathlon. To będzie rekordowa impreza

2024-07-12, 14:19
KH Energa Toruń ma nowego prezesa. Zmiana na stanowisku po 14 latach

KH Energa Toruń ma nowego prezesa. Zmiana na stanowisku po 14 latach

2024-07-12, 08:13
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę