Maciej Glamowski
Maciej Wilkowski: Dlaczego zdecydował się Pan kandydować po raz drugi na prezydenta Grudziądza?
Maciej Glamowski: Myślę, że ostatnie pięć lat to dynamiczne zmiany w Grudziądzu, chociaż ta kadencja była bardzo trudna, nieprzewidywalna wiele rzeczy nas zaskoczyło, chociażby pandemia Covid, później wojna w Ukrainie, dalej inflacja, kryzys energetyczny, więc to była trudna kadencja, ale daliśmy daliśmy radę, myślę, że – razem z mieszkańcami. Zrealizowaliśmy wiele projektów za kilkaset milionów złotych.
Jakich na przykład?
Chociażby modernizację sieci tramwajowej. Po raz pierwszy po 35 latach w Grudziądzu pojawiły się zupełnie nowiutkie wozy tramwajowe, częściowo niskopodłogowe. Przebudowaliśmy wiele dróg osiedlowych, zaprojektowaliśmy i za chwilę rozpoczniemy budowę basenu przyszkolnego, wiele projektów zrealizowaliśmy też w obszarze Starówki, Starówka zaczęła tętnić życiem. Grudziądzanie są dumni ze swojego miasta i to też jest bardzo ważne…
A pięć lat temu nie byli dumni?
Byli też, z pewnością, bo Grudziądz jest pięknym miastem o bardzo dużym potencjale, ale dzisiaj tętni życiem, myślę, że jest też bardzo dobrze odbierany przez osoby odwiedzające.
Kończy Pan pierwszą kadencję. Zwykło się mówić, że gdy ktoś zostaje prezydentem, to najpierw musi się tego bycia prezydentem nauczyć. Jak długo Pan się tego uczył?
Z pewnością to jest nauka. Dobrym przygotowaniem do bycia prezydentem jest też bycie radnym, ja zanim zostałem prezydentem, przez osiem lat byłem radnym, myślę że dość aktywnym. Poznawałem obszary funkcjonowania miasta i to bardzo pomogło, ale oczywiście miasto to wiele obszarów, to polityka społeczna, to edukacja, to oczywiście inwestycje, ochrona zdrowia i tego trzeba się nauczyć. To trochę trwało, ale myślę, że tę lekcję odrobiłem.
„Grudziądz to nasz wspólny dom. Nasze miasto staje się coraz bardziej nowoczesne, wygodne do życia, dumne ze swojej historii. Grudziądz może być jeszcze lepszym miejscem do życia. Przed nami wiele projektów do zrealizowania” – to są Pańskie słowa, usłyszałem je na filmiku na Facebooku. Co trzeba zrobić, taka jedna, najważniejsza rzecz, Panie Prezydencie, żeby w Grudziądzu żyło się lepiej?
Cały czas musimy tworzyć nowe tereny inwestycyjne po to, żeby przyciągać się nowych inwestorów. Tutaj mamy już pomysły, budujemy nowy układ drogowy pod nowych inwestorów. Cały czas będziemy podnosili jakość szkół w Grudziądzu, inwestujemy w naszą młodzież, dzieci – to jest nasza przyszłość. Inwestujemy też w akademickość, ponieważ w naszym mieście powstała publiczna uczelnia wyższa. Chcielibyśmy, żeby ta uczelnia się rozwijała. Inwestujemy też w naszą tożsamość, historię, będziemy dalej rewitalizowali zabytki. Oczywiście to, co jest wielką potrzebą na grudziądzkich osiedlach to jest cały czas modernizacja dróg osiedlowych, przebudowa układu drogowego.
To na przykład obiecuje Pan, że w następnej kadencji tych dróg zostanie odnowionych czy też utwardzonych więcej, niż do tej pory?
Zdecydowanie. W tej kadencji zrealizowaliśmy wiele takich projektów, ale dużo jeszcze zostało do zrealizowania. Staram się, aby to był zrównoważony rozwój, żeby modernizować drogi czy prowadzić inwestycje we wszystkich dzielnicach miasta i tak myślę się dzieje. No ale ale wiem że tutaj jeszcze bardzo dużo zostało do zrobienia (…).