„Centra integracji cudzoziemców będą koniem trojańskim". Protesty we Włocławku [zdjęcia]
Konfederacja, Ruch Narodowy, stowarzyszenie „Wspólnie dla Włocławka", oraz Prawo i Sprawiedliwość zorganizowały we Włocławku - w jednym miejscu i w jednym czasie - pikiety przeciwko imigrantom.
W praktyce były to dwie pikiety w tym samym miejscu i tym samym czasie. Jedną tworzyli działacze i PiS-u i stowarzyszenia „Wspólnie dla Włocławka". Kolejną, oddaloną o sto metrów, Konfederacja z Ruchem Narodowym.
Hasła, okrzyki i przemówienia, wygłaszane na placu przed Urzędem Miasta, dotyczyły tak zwanego paktu migracyjnego, regionalnych centrów integracji cudzoziemców, oraz zagrożeń, jakie - w ocenie manifestujących - mogą wynikać z obecności w Polsce imigrantów. Konfederacja dodatkowo protestowała przeciw niedanej decyzji Rady Miejskiej Włocławka. Radni, przypomnijmy, nie rozszerzyli porządku obrad o projekty lokalnych uchwał imigranckich:
- To sprzeciw przeciwko działaniom - jak można w ogóle nie obradować na apelem, pod którym podpisy podpisali się mieszkańcy miasta - mówi Tomasz Sikorowski, przewodniczący struktur włocławskich, Konfederacji Nowa Nadzieja. - Uważamy, że jest to policzek wymierzony mieszkańcom Włocławka.
Paweł Rudnicki z Ruchu Narodowego Konfederacja podkreślał, że protest ma charakter informacyjny.
- Chcemy uświadamiać mieszkańcom zagrożenia płynące z paktu migracyjnego. Centra integracji cudzoziemców, które tak rozpalają opinię publiczną będą tak naprawdę koniem trojańskim i przyczółkiem do sprowadzania tutaj, do Włocławka, nielegalnych imigrantów z Europy Zachodniej.
- Sprzeciwiamy mi się nielegalnym imigrantom w naszym mieście. My, jako młodzi musimy zadbać o naszą przyszłość, o nasze wartości, które zostały przekazywane z pokolenia na pokolenie oraz o katolicką wiarę. One muszą przetrwać. Nielegalnej imigracji mówimy stanowcze „nie" - mówił Wojciech Retecki, przewodniczący zgromadzenia pikiety „Nie dla przymusowej lokacji imigrantów, tak dla bezpieczeństwa". -
Zainteresowanie włocławian było niewielkie. W sumie na skwer przy Ratuszu przyszło około dwustu osób. W większości byli to członkowie czterech organizacji, manifestujących pod Urzędem Miasta.