Przyszłości doktorantów i rola rektora. Na UKW debatowali o nowej ustawie
Rola i pozycja rektora, rady uczelni, dziekanów i doktorantów - o tym m.in. dyskutowali z przedstawicielami UKW Bydgoszcz reprezentanci Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W ramach przygotowywania reformy i nowej ustawy odbyła się debata pod hasłem „Porozmawiajmy o nauce".
- Jedną z najważniejszych kwestii jest sposób zarządzania uczelnią - mówił wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Marek Gzik. - To jest kwestia silnego rektora i rady uczelni tak, jak to dzisiaj funkcjonuje, czy być może, jak to było kiedyś. Pamiętamy, że dziekani mieli zawsze silną pozycję. Dzisiaj są wybierani na stanowiska kierownicze przez silną władzę rektorską. Tak się dzieje na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Przy dobrym zarządzaniu ze strony rektora ten model się sprawdza. Niestety, mamy kilka przykładów w Polsce, gdzie ta silna władza rektorska doprowadziła do tego, że nastąpiła eliminacja, że tak powiem, silnych konkurentów, ze szkodą dla całego środowiska.
Rektor UKW prof. Bernard Mendlik uważa, że w finansowaniu kształcenia doktorantów decydująca powinna być ich przyszła praca dla danej uczelni. - Mówi się o tym, aby ci doktoranci po zakończeniu studiów trafiali do konkretnych jednostek. Takie też jest moje osobiste zdanie, że to jest najlepsze rozwiązanie, bo kształcimy wtedy konkretnie. Wydajemy pieniądze: te uczelniane, czy te które dla uczelni spływają na konkretne osoby zasilające nasze kadry (...).
Podczas spotkania z pracownikami i studentami UKW dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju namawiał do ubiegania się o pieniądze w organizowanych przez Centrum kilkudziesięciu konkursach.
Dziennikarze pytali wiceministra także o sprawę zakupu przez Politechnikę Bydgoską samochodu marki Lexus. W rozmowie z nimi ocenił, że ten zakup był bulwersujący. Ministerstwo wszczęło kontrolę. - Musimy wyjaśnić do końca, co przyświecało temu, że akurat tej klasy samochód musiał się znaleźć się na wyposażeniu jednej z bardzo zacnych polskich uczelni - powiedział prof. Marek Gzik.