Przeprawa Solec Kujawski-Czarnowo pod lupą NIK. Izba zawiadamia prokuraturę
Przebudowie drogi wojewódzkiej nr 249 i uruchomieniu przeprawy promowej przez Wisłę na wysokości Solca Kujawskiego oraz Czarnowa przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Jak informuje, wykryła liczne nieprawidłowości, i zawiadamia o sprawie prokuraturę, CBA i rzecznika dyscypliny finansów publicznych.
Przypomnijmy: inwestycja kosztowała więcej, niż zakładano i została zakończona z niemal czteroletnim opóźnieniem. Nadzór nad jej wykonaniem pełnił Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Dokumentację projektową dla drogi kupiono... dwa razy
– W naszej ocenie przyczyną problemów był nieskuteczny nadzór nad realizacją zawartych umów i wykonywaniem obowiązków służbowych przez pracowników – podkreślił p.o. dyrektor Delegatury NIK w Bydgoszczy, Tomasz Sobecki. – Zarząd Dróg Wojewódzkich nie dochował należytej staranności przy planowaniu i przygotowaniu inwestycji, co skutkowało dwukrotnym zakupem dokumentacji projektowej dla tej samej drogi wojewódzkiej nr 249. Ponadto nie wyegzekwował od wykonawcy promu odpowiedniej umowy, nie odstąpił od tej umowy, mimo wystąpieniu ku temu odpowiednich przesłanek – mówił.
– Odbioru końcowego dokonano mimo problemu z zapewnieniem odpowiedniej jakości wykonywanych robót, nie dochodzono i nie egzekwowano należytych kar. Finansowe rezultaty kontroli przekroczyły 14 mln zł, z czego ponad 6,5 mln zł to środki wydatkowane z naruszeniem prawa – wskazał Sobecki.
Przekazał, że sformułowano łącznie pięć wniosków pokontrolnych. Trzy z nich zostały już zrealizowane, a dwa pozostają w trakcie realizacji.
Zarząd Dróg Wojewódzkich odpowiada
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich. W przesłanym do naszej redakcji komunikacie wskazano, że jeszcze przed kontrolą NIK dokumenty w sprawie tej inwestycji trafiły do Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz policji - na ich żądanie. Do dziś, po roku, nie ma informacji, aby wszczęto jakiekolwiek postępowanie w tej sprawie.
W ocenie Zarządu, NIK nie wziął też pod uwagę obiektywnych przesłanek wpływających na opóźnienie projektu, takich jak: pandemia Covid, kryzys na rynku budowlanym czy galopujące ceny materiałów i usług.
Pełna treść oświadczenia poniżej.
Zarząd informuje, że jeszcze przed kontrolą NIK dokumenty w sprawie przedmiotowej inwestycji w połowie roku 2023 r. zostały przekazane zarówno na żądanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Policji. Do dziś, po roku, Zarząd Dróg Wojewódzkich nie ma żadnych informacji aby wszczęto jakiekolwiek postępowanie w ww. sprawie lub przeciwko pracownikom ZDW.
W naszej ocenie większość wniosków NIK nie uwzględnia obiektywnych i udokumentowanych przesłanek, które zaistniały na etapie realizacji projektu wpływu pandemii Covid na realizację przedmiotu umowy, kryzysu na rynku budowlanym, galopującego wzrostu cen materiałów i usług.
Z pięciu zaleceń NIK trzy już zostały zrealizowane, dwa są w trakcie wdrażania.
Podejmujemy wszystkie niezbędne działania, które uniezależnią funkcjonowanie sezonowej przeprawy promowej o wahań poziomu Wisły. Trwa przetarg na modyfikację przyczółków, które pozwolą na funkcjonowanie sezonowego połączenia także przy bardzo niskim stanie wody. Należy podkreślić, że zmiany klimatyczne oraz postępujące zmiany poziomu wód nie są okolicznościami zależnymi od Zarządu Dróg Wojewódzkich.
Od 2019 roku, po szerokich zmianach organizacyjnych w Zarządzie Dróg Wojewódzkich, został wzmocniony nadzór nad wszystkimi inwestycjami prowadzonymi przez ZDW, w tym także nad realizacją inwestycji na drodze wojewódzkiej nr 249. Zmianom uległy zapisy umów z wykonawcami, które w sposób należyty i precyzyjny zabezpieczają interes Zarządu. Zmiany wprowadzone były pozytywnie oceniane przez NIK w innych kontrolach.
Zarząd Dróg Wojewódzkich stanowczo dementuje informację, aby nie egzekwował od wykonawcy promu należnych kar umownych za zwłokę w jego budowie. Zarząd Dróg Wojewódzkich przed odbiorem końcowym inwestycji dokonał analizy przyczyn opóźnienia i uznał, że Wykonawca pozostawał częściowo w zwłoce, co skutkowało nałożeniem i wyegzekwowaniem w całości kary umownej w wysokości 643 500,00 zł. Znaczna część opóźnień wynikała z kryzysu na rynku budowlanym, galopującego wzrostu cen i usług materiałów co w kontekście budowy prototypowej jednostki miało jeszcze większe znaczenie, niż przy innych drogowych kontraktach.