bez kontrastu mapa strony
Strona startowa » Zwierzenia przy muzyce

Gość programu

Monika Kochanowska

Monika Kochanowska Fot. Magda JasińskaTancerka, choreograf, osoba o wielu pasjach.

"Inspirują mnie obyczaje, ale przy tworzeniu samej choreografii bardziej geometria. Zawsze lubiłam geometrię, to był taki element w matematyce, który mnie fascynował. To jest też mega wyzwanie, ale z drugiej strony kojarzy mi się z kalejdoskopem. Kiedy byłam dzieckiem z uwielbieniem patrzyłam przez ten kalejdoskop, jak te kolorowe szkiełka zmieniają się i powstają różne nowe figury i myślę sobie, że w tańcu jest podobnie..."

Sobota, 19 maja godz.18:05

Kim tak naprawdę się czujesz? Gdy Cię ktoś o to pyta, to w pierwszym momencie co odpowiadasz?
- Jestem kobietą, 40-latką i to jest taki moment, w którym się chyba wiele rzeczy podsumowuje. Tańczę, lubię przyrodę. Kiedy ostatnio wyszłam z psem na spacer, to uderzyła mnie burza zapachów kwiatów. Przez dłuższy czas nie wychodziłam z domu, bo miałam kontuzję, więc po takiej przerwie po prostu oniemiałam. Robiłam zdjęcia, bo bardzo lubię fotografować.

Jeżeli ktoś choć raz był na koncercie Ziemi Bydgoskiej, to na pewno widział Cię w pierwszym rzędzie.
- Może dlatego, że jestem niewysoka, to tańczę w pierwszym rzędzie?

A jak długo jesteś związana z zespołem Ziemia Bydgoska?
- Od 2000 roku, czyli już 18 lat.

Pamiętasz ten swój pierwszy raz w zespole? Kto Cię zaprowadził?
- Sama poszłam, wcześniej poznałam się z panią Elą Kornaszewską podczas kursu instruktorskiego z tańca towarzyskiego, no i tak od słowa do słowa... Ja się pożaliłam, że nie mam partnera do tańca, a pani Ela powiedziała, że u niej w zespole jest bardzo dużo partnerów i na pewno będę mogła sobie kogoś znaleźć. Zachęcona tymi słowami poszłam do Ziemi Bydgoskiej i tak już mija 18 lat.

Ale taniec już wcześniej sporo w Twoim życiu "namieszał".
- Bardzo dużo tańczyłam, praktycznie od dziecka. Nawet mam tutaj zdjęcia, wzięłam je, żeby w ogóle wiedzieć, że mam jakieś pasje.

W którym momencie stwierdziłaś, że całkiem nieźle się ruszasz i masz poczucie rytmu?
- Ja tego nawet nie stwierdziłam, ja po prostu się ruszałam i tylko szukałam miejsca, gdzie by pójść i się poruszać. Najpierw tańczyłam na rytmice w Pałacu Młodzieży, potem w grupie baletowej u pani Wiesi Pilewskiej i u pani Krystyny Grzeszczak. Następnie przyszły inne fascynację, ale też przydarzyła się kontuzja i na chwilę zrezygnowałam z tańca. No ale ciągnie wilka do lasu i dużo nie trzeba było, żeby znowu wrócić na deski. Potem był taniec towarzyski, taniec współczesny i wreszcie Ziemia Bydgoska.

Trzeba przyznać, że to doświadczenie z tańca towarzyskiego przydało Ci się w Ziemi Bydgoskiej.
- Znajomość tańca towarzyskiego i znajomość każdego tańca przydaje się wszędzie. Po prostu jeżeli tańczy się w Ziemi Bydgoskiej, czy wykonuje jakieś etiudy, to taniec ma to do siebie, że każda technika doskonali tancerza i też z drugiej strony to jest taka interakcja. To bardziej polega na takim "flow", że w danym momencie coś bardziej mnie inspiruje, coś jest dla mnie bardziej pociągającego i po pewnym czasie jakby ten temat już staje się ze mną tożsamy.

Moniko, ale tworzysz też choreografie. Co jest dla Ciebie inspiracją?
- Ludzie. Chyba też nasze obyczaje, ale przy tworzeniu samej choreografii to bardziej geometria. Zawsze lubiłam geometrię, to był taki element w matematyce, który mnie fascynował. To jest też mega wyzwanie, ale z drugiej strony kojarzy mi się z takim kalejdoskopem. Kiedy byłam dzieckiem z uwielbieniem patrzyłam przez kalejdoskop, jak te kolorowe szkiełka się zmieniają i powstają różne nowe figury i myślę sobie, że w tańcu jest podobnie - że coś się zmienia, ewoluuje, rysunki się nakładają na siebie...

Jesteś perfekcjonistką?
- Tak. Lubię, żeby było idealnie. To jednak czasami jest trudne, przy obecnym podejściu pedagogicznym. Bo z jednej strony chciałabym, żeby było niesamowicie idealnie i super, ale jak tutaj kogoś zmotywować? Jak kogoś poprowadzić? Ludzie się zmieniają w zespołach, zmieniają się warunki sceniczne, wszystko się zmienia.

Ziemia Bydgoska jest pewnym fenomenem i fajnie, że tyle osób garnie się do folkloru.
- Pewnie, są i mniejsze zespoły. I też fajnie, że funkcjonują, bo można swój patriotyzm pokazywać na wiele sposobów - poprzez to, że się reprezentuje Polskę w jakichś mistrzostwach świata, czy po przez to, że się buduje wspaniałe firmy, które świetnie prosperują i są znane na całym świecie, przez to, że buduje się jakiś produkt. Po prostu można to robić na wiele sposobów. Zespół ludowy to jest taka rzeczywistość, która gromadzi amatorów, czyli ludzi, którzy utożsamiają się z naszą historią i kulturą, ale jest to też spotkanie ludzi, których dzieli wspólna pasja i fajnie, żeby tych wszystkich ludzi odpowiednio poprowadzić.

Jak już przyszłaś do zespołu Ziemia Bydgoska to od razu stwierdziłaś, że warto tu spędzić trochę wolnego czasu?
- Tego nawet nie stwierdziłam, ja po prostu tam byłam. Wiąże się to też z jedną dosyć istotną sprawą - zawsze bardzo lubiłam podróżować, a w Ziemi Bydgoskiej można realizować swoją pasję taneczną i pasję podróżniczą. To jest super sprawa, ponieważ spotyka się ludzi, z którymi się robi coś ważnego i których się lubi, a do tego wyjeżdża się w różne miejsca świata.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę